Minimalizm czyli sztuka odpuszczania i świadomego wyboru

zwiazkimilosci.pl: białe kwiaty wiosną szereg rozlożystych drzew

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o minimalizmie pojawiło się we mnie skojarzenie z biedą i życiem na niskim poziomie. Teraz wiem, że tutaj chodzi o coś zupełnie innego. To życie, które jest lekkie, łatwe, przyjemne i bogate we wszystkich jego aspektach i wymiarach. Na początek – przyjrzyj się swojemu mieszkaniu, miejscu w którym spędzasz niemalże połowę swojego życia. Obejrzyj je dokładnie. Co Ci się w nim podoba, a co już od długiego czasu przeszkadza? Co przytłacza? Co sprawia, że masz ochotę wyjść lub odwrócić wzrok? Czy są takie rzeczy o które ciągle się potykasz i które walają się od lat bez należytego miejsca?

Właściwie dlaczego gromadzisz tyle uciążliwego balastu? Mieszkanie jest odbiciem Twojego stanu duchowego i emocjonalnego. Te wszystkie szpargały i zepsute przedmioty obciążają Cię bardziej niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić. Czyż nie byłoby idealnie pozbyć się tego wszystkiego? Tego bałaganu, który od lat Cię niszczy i przytłacza? Po prostu opróżnić cały ten śmietnik?

Być może powiesz, że nie masz odwagi ani wystarczających sił, aby tego dokonać. Być może powiesz, że ten bałagan oznacza konieczność stanięcia twarzą w twarz z silnie wypieranymi problemami i bardzo się boisz. Tak bardzo obawiasz się pozbyć czegoś, co ma symboliczną wartość, ale tym kryje się po prostu lęk…albo inne dręcząca Cię emocje. Nosisz je wszystkie w sobie. A Twój dom nie daje Ci o nich zapomnieć. Czas coś z tym zrobić. Wierzę, że masz odwagę posprzątać. To bardzo duży krok do osobistego szczęścia.

Często zagracone mieszkanie to bezskuteczna walka z poczuciem rozdzierającej pustki. Pustki, która trawi duszę i jedynie mechaniczne zapełnianie jej rzeczami przynosi chwilową ulgę. Prawdopodobnie już wiesz, że nadszedł czas, aby wywlec demony na światło dzienne i nazwać je po imieniu. Aby wreszcie zrozumieć, co tak naprawdę boli i uwiera. Możesz stopniowo dojrzewać, szukać, zadawać pytania, oczyszczać siebie. To może potrwać, ale ważne, abyś szedł do przodu. I nie bał się wyrzucić tego, co już od dawna nie działa.

Minimalizm to sztuka wyboru i poszerzania własnej przestrzeni życiowej. Minimalizm jest dogłębnym poznaniem siebie i zbudowaniem na tej świadomości nowego świata, który Cię uszczęśliwi. Aby żyć w sposób minimalistyczny i uporządkowany nie musisz klepać biedy ani też żyć w jednej izbie jak asceta. Wręcz przeciwnie. Będziesz bogatszy niż kiedykolwiek wcześniej. Porządek w Tobie to porządek wokół Ciebie. Aby było Ci jeszcze łatwiej, podzielę się z Tobą kilkoma pytaniami, które pomogą Ci dokonać wyboru. Przede wszystkim zapytaj siebie:

Przed czym mają chronić mnie te niepotrzebne przedmioty? O czym nie pozwalam sobie zapomnieć? Przed czym uciekam gdy wciąż kupuję i gromadzę? Jakie braki chcę zapełnić? Dlaczego tak się śpieszę i wciąż nie mam czasu, by o siebie zadbać?

Minimalizm to przede wszystkim sztuka wyboru. Wyboru uporządkowania zamiast chaosu, szczęścia zamiast cierpienia, łatwości zamiast wielu komplikacji. Te komplikacje istnieją przede wszystkim w Twojej psychice i emocjach. Konflikty, które w sobie podtrzymujesz często znajdują odbicie w rzeczywistości, którą się otaczasz, w ludziach z którymi masz kontakt, jak i również w chorobach z którymi się zmagasz. Gdy masz czegoś za dużo, a mowa tutaj również o nadmiarze ciężaru psychicznego oraz przytłoczenia problemami, konfliktami i toksycznymi emocjami – żyje Ci się na prawdę kiepsko. Czy chcesz to zmienić?

Minimalizm to sztuka odpuszczania i rezygnowania z tego, co męczy i boli. To koncentracja na tym, co ważne, istotne i świadome. Zgodne z podszeptami serca i prostymi, intuicyjnymi rozwiązaniami. Im więcej prostoty i lekkości wybierasz, tym łatwiej Ci się żyje. Gdy nie zaśmiecasz swojego życia zarówno tego materialnego jak i psychicznego pojawia się przestrzeń. Przestrzeń w której możesz znaleźć siebie prawdziwego. W tej przestrzeni możesz podejmować decyzje, które będą świadomą drogą do szczęścia.

-Zapomnij o myśleniu, że nie możesz pozbyć się czegokolwiek ze swoich rzeczy. Masz ich wiele i tak naprawdę części z nich zupełnie nie potrzebujesz. Zawsze jest coś co przeszkadza, zajmuje miejsce lub denerwuje od lat. Warto, abyś przeanalizował co to takiego i w końcu zdecydował się na zmiany.

– Kiedy się czegoś pozbywasz, zyskujesz więcej aniżeli tracisz. Nie tylko zyskujesz przestrzeń, ale także wolność, radość i swobodę. Jest bardzo wiele zalet wynikających z uporządkowania życia. Będzie Ci przede wszystkim lżej i przyjemniej ze sobą, jak również uświadomisz sobie powody dla których możesz odczuwać zadowolenie każdego dnia.

– Zadaj sobie pytanie, dlaczego nie mogę pozbyć się tego bałaganu z mojego życia? Dlatego trzymam w sobie tyle cierpienia i starych rzeczy, których od dawna nie używam? Przyczyn może być bardzo wiele. Jedną z nich może być zakorzeniony strach przed samotnością, zmaganie się z traumami lub próba odnajdywania siebie przez pryzmat bogactw materialnych.

– Nie marnuj swojej przestrzeni na gromadzenie rzeczy, które nigdy nie Cię nie uszczęśliwią. Szczęście to stan wewnętrzny i odnajdziesz je poprzez pogłębianie kontaktu z własnym sercem oraz intuicją.

– Pozbądź się wszystkiego, co kupiłeś jedynie po to, by pochwalić się przed innymi lub na pokaz, aby podnieść swoje poczucie własnej wartości. Zbuduj zdrową samoocenę.

– Naucz się słuchać siebie i rozumieć swoje potrzeby. Wybieraj mądrze i świadomie tylko to, co jest Ci na prawdę potrzebne.

– Nie pielęgnuj na siłę relacji, związków, które wykańczają Cię psychicznie. Odpuść sobie wszystko to, co od dawna nie działa. Odejdź od osób, które Cię nie szanują. Zwróć sobie wolność od tych, którzy zajmują Twoją przestrzeń poprzez ból i cierpienie.

– Nie prokrastynuj. Zacznij zmieniać swoje życie teraz. Możesz to zrobić. Zacznij wyrzucać, pożegnaj się z sytuacjami i ludźmi beznadziejnymi. Zacznij ćwiczyć, sprzątać, przemeblowywać. Potrafisz. Nie żyj wymówkami.

– Pożegnaj się z tym, kim byłeś. Stań się nowym człowiekiem, który wreszcie pokochał siebie i który wie czego chce. Pożegnaj traumy, nawyki, stare przekonania, które sabotują Twoje szczęście. Oczyść umysł i spójrz na to wszystko inaczej.

„Masz prawo odejść z każdej historii, w której się nie odnajdujesz. Masz prawo odejść z każdej historii, w której siebie nie kochasz. Masz prawo wyjechać z miasta, które gasi twoje wewnętrzne światło, zamiast sprawiać, że będziesz świecić jeszcze jaśniej, masz prawo spakować wszystkie swoje manatki i zacząć od nowa gdzieś indziej i masz prawo zredefiniować znaczenie swojego życia. Masz prawo rzucić pracę, której nienawidzisz, nawet jeśli wszyscy mówią ci, żeby tego nie robić i masz prawo szukać tego czegoś, co sprawia, że nie możesz doczekać się jutrzejszego dnia i reszty swojego życia.

Masz prawo opuścić tych, których kochasz, jeśli źle cię traktują, masz prawo stawiać siebie na pierwszym miejscu, gdy z czymś się mierzysz i masz prawo odejść, kiedy próbowałeś wielokrotnie, ale nic się nie zmieniło. Masz prawo dać odejść toksycznym znajomościom, masz prawo otaczać się miłością i ludźmi, którzy cię budują i sycą. Masz prawo wybierać tę energię, której potrzebujesz w życiu.

Masz prawo wybaczyć sobie swoje największe i najmniejsze błędy i masz prawo być dla siebie miłym, masz prawo patrzeć w lustro i faktycznie lubić osobę, którą w nim widzisz. Masz prawo uwolnić się od swoich własnych oczekiwań.

Niekiedy postrzegamy odejście jako niewłaściwą rzecz lub kojarzymy je z poddaniem się lub ucieczką, ale bywa, że odejście jest najlepszą rzeczą jaką możesz dla siebie zrobić. Odejście pozwala ci zmienić kierunek, zacząć od nowa, odnaleźć siebie i świat. Odejście czasami ratuje cię od utkwienia w niewłaściwym miejscu z niewłaściwymi ludźmi.

Odejście otwiera nowe drzwi zmian, wzrostu, szans i odkupienia. Zawsze masz wybór, by móc odejść, dopóki nie znajdziesz miejsca, do którego przynależysz i tego, co czyni cię szczęśliwym. Masz nawet prawo porzucić swoje stare ja i odkryć siebie ponownie.”

Rania Naim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *