Świadoma obserwacja kluczem do przemiany

zwiazkimilosci.pl: chmura samotne drzewo wśród trawy

Kluczem do skutecznej przemiany siebie jest świadoma obserwacja. Miewamy takie momenty, w których mamy dość zagłębiania się w trudne procesy, traumy i przeżycia. Emocje są potrzebne, ale zbytnie rozgrzebywanie tematu, może skutecznie zniechęcić i zatrzymać w miejscu. W taki sposób kopiąc kolejne dołki koncentrujemy się jedynie na tym, co było trudne, złe i pełne bólu. Bycie w ciągłym „procesie” zmian jest męczące. Aby coś przepracować, powinniśmy wpuścić trochę światła, zgody i akceptacji. Trwanie w postawie bólu i umartwiania się, która ma nas rzekomo uzdrowić, nie przyniesie pozytywnego skutku. Gdy przeżywamy emocje dla samego przeżywania, bez głębszego zrozumienia i obserwacji one będą nawracały. Gdy je uciszamy, one uderzą ze zdwojoną siłą i odbiorą chęci do życia. W taki sposób tworzy się błędne koło depresji, z którego trudno wyjść. Wchodząc na dno trudnych przeżyć, nie możemy zapomnieć o linie po której, wydostaniemy się na zewnątrz. Wchodzimy nie po to, by zostać na dole, tylko po to by odnaleźć akceptację i zrozumienie, a następnie wyjść ku słońcu do nowego życia.

Nauka obserwacji siebie to również nabranie dystansu. To zrozumienie sensu uzdrowienia. Wiele osób traktuje uzdrowienie jako dalsze pastwienie się nad sobą, rozgrzebując bez końca emocje i przeżywając minione frustracje. Ile tak można? Bardzo długo. Tylko, czy warto? Aby nasze uzdrawianie miało sens, warto nauczyć się obserwacji siebie. I zadawania pytań. Pytań, które przyniosą zrozumienie dla naszych emocji i przeżyć szczególnie tych, które powtarzają się od wielu lat.

– Dlaczego tego doświadczam?
– Dlaczego czuję takie emocje?
– Do czego to prowadzi?
– Czy ja chcę to przeżywać?
– Co mi daje powracanie do tego aspektu przeszłości?

Podstawą dobrej zmiany jest również szczerość ze sobą. Szczera rozmowa może przynieść więcej dobrego niż ciągłe przeżywanie zranień i rozpamiętywanie przeszłości. Czasami trzeba powiedzieć dość i zobaczyć dokąd nas doprowadził dany sposób postępowania. Bywa, że po latach pracy nad sobą wciąż czujemy się źle. Ani usilne wmawianie sobie, że jest wspaniale i idealnie, ani umartwianie się nad sobą nie ma większego sensu. Wewnętrzna szczerość i obserwacja tego, co przeżywamy każdego dnia to budowanie zdrowej relacji z samym sobą. Wtedy takie podejście oparte jest na autentycznej chęci zmiany, w której mamy szacunek wobec siebie. I kiedy naprawdę dbamy o swoje dobre samopoczucie. Kiedy podchodzimy do siebie z cierpliwością, miłością i zrozumieniem możemy osiągnąć o wiele więcej niż w przypadku upartego drążenia przyczyn naszego nieszczęścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *